Wesołe Skrzaty
POZNAJEMY PROCES POWSTANIA CHLEBA
"Mądre Sówki” i „Wesołe Skrzaty” pojechały do Fałkowa, żeby poszukać odpowiedzi na pytania: Skąd się bierze chleb? Na czym polega praca piekarza? Po co zagląda do piekarni kot?
Dzięki uprzejmości Pana Pawła - taty Adama udaliśmy się na wycieczkę do Piekarni Rzemieślniczej Państwa Dzieńkowskich. Tutaj pieczywo powstaje z naturalnych składników tak, jak dawniej. Na początku nauczyliśmy się rozróżniać typy mąk, później poznaliśmy maszyny, które wyrabiają ciasto. To takie Thermomixy w wersji XXXXL. Dzięki pracownikom, poznaliśmy kolejne etapy wypieku chleba. Największą atrakcją wycieczki było własnoręczne, nadanie kształtu ciasta przed włożeniem do garowni, a później do pieca. Gotowe pieczywo zabraliśmy do naszych domów. Na zakończenie pracy zostaliśmy poczęstowani pysznymi ciasteczkami. Palce lizać!!!
To była bardzo ciekawa wycieczka.
A kot? Co robi kot?
Pilnuje, żeby nie prześliznęła się żadna mysz!
DZIEŃ KOBIET !!!
DZIEŃ KOBIET !!!
Dla mamy, pani, dla dziewczynek,
w domu i w szkole, na wycieczce,
każdego dnia dobry uczynek -
to jest od chłopców drobny upominek.
Miskę biorę
A do niej wsypuję kilogram miłości
Dodaję pół kilo szczęścia
I trzydzieści deka radości
Wszystko mieszam
I ciasto piekę dla Ciebie
Na Dzień Kobiet
Wszystkiego najlepszego!
Dzień Babci i Dziadka
„Moi dziadkowie” B. Szelągowska
Babcia i dziadek są tacy wspaniali
i zawsze chętnie bawią się z nami.
Lubimy z wami spędzać czas.
Babciu i dziadku kochamy was!
„Wieczór wigilijny”
„Wieczór wigilijny”
T. Kubiak
Biały obrus lśni na stole,
pod obrusem siano.
Płoną świeczki na choince,
co tu przyszła na noc.
Na talerzach kluski z makiem,
karp jak księżyc srebrny,
Zasiadają wokół stołu,
dziadek z babcią, krewni.
Już się z sobą podzielili opłatkiem rodzice,
Już złożyli wszyscy wszystkim
moc serdecznych życzeń.
Kiedy mama się dzieliła
ze mną tym opłatkiem
miała w oczach łzę, widziałem,
otarła ukradkiem.
Nie wiem, co też mama chciała
szepnąć mi do ucha:
bym na drzewach nie darł spodni,
pani w szkole słuchał...
Niedojrzałych jabłek nie jadł
butów tak nie brudził...
Nagle słyszę, mama szepce:
- bądź dobry dla ludzi.
