Autorka: Angelika Rachel

 

Przy pacjencie zawsze stoi.

Ona igieł się nie boi.

I z uśmiechem nam pomoże.

Wesprze nas o każdej porze.

 

Krew pobierze, leki poda,

Wszystkich chorych jest jej szkoda.

Dyżur pełni także w nocy.

Nie odmawia swej pomocy.

 

Lekarzowi asystuje,

Kiedy doktor operuje.

Jest odważna i cierpliwa,

W analizach swych wnikliwa.

 

 

 Autorka: Magdalena Kot

 

Pszczoły – czy je znacie, dzieci?

Patrzcie, a właśnie jedna leci!

Malusieńkie, pracowite,

lecz – uwaga! – jadowite.

Trzeba na nie więc uważać

na ich złość się nie narażać.

 

Pszczoły są dla ludzi darem!

Kwiatów żywią się nektarem,

pyłek na swych nóżkach noszą.

A o pomoc ludzi proszą –

żeby kwiaty dla nich siali,

by im ule budowali

 

Zadasz może dziś pytanie:

Z czego miodek ten powstanie?

Łąka pełna jest zieleni,

na niej kwiatek się rumieni –

to zachęta jest dla pszczółki,

która w pyłku macza czułki.

 

Pszczółka nektar chętnie zbiera

i do ula go zabiera.

Pyłek skrzętnie chomikuje,

miód z nektaru produkuje

Kiedy smaczny miodek zjemy,

to po brzuszku się głaszczemy.

 

Autor: Agata Dziechciarczyk

Strażnik miejski

 

 

 

Strażnik miejski? – Kto to taki?

Zapytały przedszkolaki

Ktoś na policjanta wzór

Lecz odróżnia ich mundur

 

U strażnika granatowy

I na żółto przyzdobiony

Ma na czapce szachownicę

W żółto czarną kratownicę

 

Też porządku on pilnuje

I mandaty wypisuje

Sprawdza czy się dobrze dzieje

Gdy się ściemnia i gdy dnieje

 

Uczy dbania o porządek

Byś nie deptał w mieście grządek

By prowadzić psa na smyczy

I w godzinach wytrwać ciszy

 

Stróż spokoju i porządku

Sprawdza czy auta w rządku

Jeśli źle gdzieś zaparkujesz

Strażnik koła zablokuje

 

Rejestruje, obserwuje

Rejon swój monitoruje

On pouczeń wszem udziela

Masz w strażniku przyjaciela

 

Czasem wchodzi do przedszkola

I na lekcje nas zawoła

Jak na drodze się zachować

By bezpiecznie podróżować

 

 

 

 

 

Kiedy mama była mała, na trzepaku wywijała,

różne salta i obroty, działy się tam niezłe psoty.

A gdy tylko gumę miała, z dzieciakami w nią skakała,

najpierw kostki, potem łydki i kolanka - przeskok szybki.

 

Kiedy tata mały był, na podwórku w gałę szył,

czyli razem z kolegami, kopał piłkę godzinami.

Grali w kulki i hacele, zabaw było bardzo wiele,

a gdy wszystko pogubili to kapslami się bawili.

 

I bywało, że dzień cały dzieci sobie tak hasały,

w chowanego, w ciuciubabkę, wielką na to miały chrapkę.

I dlatego, teraz TY, tak się pobaw raz, dwa, trzy!

 

CHAREZINSKA.PL @SENSOMAMA OLA